O akcji

Drodzy Nauczyciele, w których tli się iskierka pasji, radości, robienia czegoś z chęcią i dobrowolnie!

 

Zrodziła się w nas najpierw nieśmiała myśl, która z czasem dojrzała do tego, by podzielić się nią z innymi i zaproponować wspólne działanie :)

 

Żyjemy w świecie, w którym nieustannie coś trzeba chronić od wyginięcia i zagłady: a to zwierzęta, a to rośliny, zwyczaje, potrawy, itp.

Ze zdumieniem i smutkiem zauważyłyśmy, że giną z naszej mowy słowa!!! Nie chodzi nam o wyrazy, które wychodzą z użycia, bo z powodu postępu i zmian cywilizacyjnych znikły przedmioty lub zjawiska przez nie nazywane.

Nie o archaizmy idzie…Chodzi o słowa, które nazywają coś, co istnieje i istnieć będzie, a przestaje być dostrzegane. Przez to otaczający nas świat staje się uboższy, mniej barwny i wieloznaczny. Mój język, mój świat!!! Jeśli nie używam słowa, to tak, jakby nie istniało coś, co to słowo oznacza!!! Panoszą się słowa obce albo te wulgarne z raniącym r. Słabną te nazywające coś, bez czego pozornie można żyć.

 

Większość dzieci, z którymi mamy kontakt, a jest ich sporo, nie wie co to jest obłok! A obłoki przecież istnieją! Dzieci nie wiedzą co to smuga, lśnienie, półcień, poświata – żeby zostać w kategorii światło! Nie rozumieją słów: tchnienie, czułość, delikatność, zdumieć się, zatroskanie.

Słabną rzeczowniki, czasowniki, wymierają przymiotniki i przysłówki. Tylko liczebniki mają się nieźle! Świat kalkulacji i sprzedaży, rachunków kradnie wiele wyrazów!

 

Zapraszamy was do akcji ratowania słów, a tym samym ratowania świata wrażliwości, szczegółu, refleksji, zdumienia, głębi… ogłaszamy utworzenie

 

Ruchu Ożywiania Słów Anemicznych – ROSA

 

Kto się może włączyć? Każdy, kto dobrowolnie, z radością chce ratować słowa! Młody i nieco starszy, nauczyciel i uczeń! Licealista, gimnazjalista, uczeń szkoły podstawowej i przedszkolak!

 

Na czym będzie polegać ożywianie słów?

 

v  Słowo trzeba odnaleźć i zdefiniować,

v  Trzeba użyć go we własnym tekście – może być jedno zdanie!

v  Trzeba podzielić się z kimś ratowanym słowem – komuś o nim powiedzieć, napisać,

v  Warto stworzyć jego rodzinę (słowotwórczą, wyrazy bliskoznaczne)

v  Warto odnaleźć je w jakimś tekście kultury – wierszu, opowiadaniu, powieści, piosence, filmie… (zachęta do sięgania po książki),

v  Można, jeśli to możliwe, narysować to, co słowo oznacza…

 

To tylko niektóre pomysły! Takie podstawowe, a wierzymy, że wymyślicie z dziećmi i młodzieżą przeróżne formy działania! Może album ożywionych słów? Może wieczór ratowania np. słowa obłok? Może prace przedmiotowe poświęcone słowom? Marzymy, by do Ruchu włączyli się nie tylko poloniści i nauczyciele maluchów, ale też fizycy, biolodzy, historycy…

 

By zbierać ratowane słowa powstał profil na Facebooku: https://www.facebook.com/profile.php?id=100014245158436 .

Będziemy na nim tworzyć nasz słownik, prowadzić rejestr podejmowanych działań, wprowadzanych w życie pomysłów.

 

Podkreślamy, nie chodzi o żaden konkurs, o rywalizację, nagrody. Chodzi o wspólne działanie, zabawę, uśmiech…, ale też o ratowanie czegoś bardzo poważnego! Ducha!!!

Uda się, jeśli znajdą się szaleńcy, dziwacy pozytywni, ludzie uśmiechu i troski …

 

Prosimy Was o odpowiedź, o ruszenie do działania od jutra! Wierzymy, że to możliwe! Czekamy na informacje!

 

mail: akcja.rosa@interia.pl

 

Pozdrawiamy, życzymy wielu radości!

 

 

 

 

Iwona Jaźwińska

Anna Jaźwińska-Chren

 Małgorzata Łuczaj

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.